W samo południe w Wielką Sobotę 20 kwietnia 2019 roku do Gdyni wszedł holenderski szkuner urejony Gulden Leeuw. Oczekującym na nabrzeżu gdynianom zaprezentował się z trzema postawionymi żaglami. W taki sposób do gdyńskiego portu dawno nie wchodził żaden żaglowiec.
Na pokładzie holenderskiego trzymasztowca do Gdyni przypłynęło 60 uczestników kanadyjskiego programu Class Afloat, których przywitaliśmy na nabrzeżu 2 tacami pełnymi świeżo upieczonych drożdżówek z kruszonką.
– W każdym roku do programu kwalifikowanych jest około 60 uczniów w wieku od 15 do 19 lat. Mniej więcej połowa z nich to Kanadyjczycy. Reszta pochodzi z całego świata: Europy, Republiki Południowej Afryki, Hongkongu, Australii etc. Opiekuje się nimi 7 nauczycieli. – informuje Arden Jobling-Hey, dyrektor ds. komunikacji Class Afloat – West Island College.
Obecny semestr rozpoczął się 18 stycznia w Bridgetown na wyspie Barbados. Podopieczni programu odwiedzili już m.in. Dominikanę, Kubę, Azory i Londyn, po Gdyni popłyną jeszcze do St. Petersburga (30 kwietnia – 4 maja), Tallina (6-9 maja), Kopenhagi (14-18 maja), a finał i egzaminy przewidziano w Amsterdamie (24-26 maja). W Trójmieście młodzi żeglarze obejrzą głównie miejsca związane z 2 wojną światową. Pojadą też do byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof.
– Trochę już tęsknię za domem, ale program to świetna przygoda – opowiada nam Grayson, 19-latek z Chicago. – Do nauki na kołyszącym statku można się przyzwyczaić. Ja akurat nie miałem choroby morskiej, ale reszta grupy musiała swoje przejść. Z reguły trwa to około tygodnia – śmieje się.
Na wysokie maszty wchodzą tylko ochotnicy. Ci, którzy mają lęk przestrzeni nie są do niczego zmuszani.
– Ale to tylko kilka osób. Większość lubi pracę na rejach. Jaki stamtąd jest widok! – kontynuuje Grayson.
Na naszym Facebooku przeprowadziliśmy bezpośrednią relację z przybycia Gulden Leeuwa do Gdyni:
Holenderski Gulden Leeuw wchodzi do Gdynia. Na pokładzie młodzież z kanadyjskiego programu Class Afloat – West Island College International.
Opublikowany przez Żaglowce Sobota, 20 kwietnia 2019
Rejs z Londynu do Gdyni trwał 8 dni.
– Przebiegł nadspodziewanie spokojnie. Mieliśmy korzystne wiatry, dlatego dużo szliśmy na żaglach. Część trzymaliśmy aż do samych główek portu. Silnik włączyliśmy dopiero, gdy na pokład dotarł pilot z Gdyni – relacjonuje kapitan Jeroen Peters. Rotacyjnie (na zmianę z trzema innymi kapitanami) dowodzi Gulden Leeuwem od 2011 roku.
Class Afloat to przedsięwzięcie stworzone przez Terrego Daviesa w 1984 roku. Program inspirowany był Szkołą pod żaglami Krzysztofa Baranowskiego. Od ponad 30 lat kanadyjska młodzież ma okazję łączyć naukę szkolną z odkrywaniem świata podczas rejsów żaglowcami. Pierwszą czarterowaną przez Kanadyjczyków jednostką była Pogoria. W 1992 roku projekt doczekał własnego statku, wybudowanej na zamówienie w Polsce Concordii. W niektórych sezonach równolegle młodzież pływała także na Fryderyku Chopinie. Po zatonięciu Concordii w 2010 roku, flagowym żaglowcem Class Afloat w kolejnych latach był norweski Sorlandet, a od 2014 roku jest nim Gulden Leeuw. Więcej o samym statku piszemy tutaj.
Gulden Leeuw pozostanie w Gdyni do środy 24 kwietnia. Niestety, z uwagi na napięty terminarz nauki i liczne wycieczki młodych uczestników Class Afloat, pokład statku nie zostanie oficjalnie otwarty do zwiedzania. Załoga w miarę możliwości będzie oprowadzała zainteresowane osoby indywidualnie.
Krzysztof Romański
20.04.2019 r.
Zdjęcie w nagłówku: Krzysztof Romański