Gorąca pogoda i atmosfera, tłumy odwiedzających, ciekawa flota żaglowców, której gwiazdą był Juan Sebastian de Elcano i wyprzedane bilety na wszystkie rejsy pasażerskie po Odrze. To były udane Dni Morza w Szczecinie! Zobaczcie naszą fotorelację z imprezy, nad którą mieliśmy patronat.
Najwięcej emocji wzbudziło oczywiście przybycie do Szczecina hiszpańskiego czteromasztowca. Żaglowiec pojawił się w stolicy województwa zachodniopomorskiego już w środę 12 czerwca. Przybył nieco później niż pierwotnie zakładano. Zamiast o 9.00, okręt przy nabrzeżu Bułgarskim na Łasztowni zacumował w samo południe. Powitały go dzieci z przedszkola Żagielek, wołające Buenos Dias!, delegacja władz miasta, oficerowie łącznikowi Dni Morza i ambasador Królestwa Hiszpanii w RP. Stojąca w paradzie burtowej załoga jednostki odwzajemniła się machaniem czapkami i salwą honorową z jednego z działek, które zainstalowane są na dziobie Juana Sebastiana de Elcano. Była to dopiero pierwsza wizyta jednego z najwiekszych żaglowców świata w Polsce, co zdecydowanie podniosło rangę tegorocznych Dni Morza. Poniżej nasz materiał filmowy o tym wyjątkowym szkunerze:
Oprócz hiszpańskiej gwiazdy, na Dni Morza przybyła mocna reprezentacja polskich żaglowców. Największym z nich był miejscowy Fryderyk Chopin. Specjalnie na imprezę bryg przerwał remont, który odbywa przy nabrzeżu Bułgarskim na terenie Wolnego Obszaru Celnego. Przy Wałach Chrobrego zacumowały też gdańskie jednostki: Generał Zaruski, Bonawentura, Bryza H i Baltic Star. Przy kei na Łasztwowni stanął harcerski szkuner Zawisza Czarny, który doskonale prezentował się pływając wokół Wyspy Grodzkiej z dużą biało-czerwoną banderą pod gaflem. Niestety, udział w imprezie musiała w ostatniej chwili odwołać szwedzka (a wkrótce już polska) Baltic Beauty. O powodach pisaliśmy tutaj. Odwiedzającym Dni Morza podobały się jednostki z zagranicy – rosyjski Yunyi Baltiets, niemieckie Wissemara, Victoria i Ernestine oraz fińska Joanna Saturna.
Wielką popularnością cieszyły się rejsy wybranymi żaglowcami. Popyt na dwugodzinne wycieczki po kanałach portowych i w górę Odry przewyższył podaż. Wielu chętnych musiało obejść się smakiem. Ale może dzięki temu tym chętniej wrócą na Dni Morza w kolejnym roku? Już dziś zapraszamy i my!
Imprezę zwieńczyła widowiskowa parada żaglowców dookoła Wyspy Grodzkiej. Wiał spory wiatr, więc postawienie żagli na tak wąskim akwenie nie wchodziło w grę. Jednak licznie zgromadzona na nabrzeżach publiczność i tak była zachwycona.