Zaledwie dobę pozostawał w areszcie największy żaglowiec świata. Po udzieleniu wyjaśnień przez operatora, brytyjskie władze cofnęły decyzję o zatrzymaniu i Golden Horizon mógł opuścić Dover.
Krzysztof Romański, 16.07.2021 r.
Wiadomość o aresztowaniu pasażerskiego barku Golden Horizon w brytyjskim porcie zelektryzowała żeglugowy świat. Branżowe media donosiły o wielomilionowych roszczeniach ze strony firmy Star Clippers, na której zamówienie statek powstał i w której flocie miał pływać. Wyglądało na to, że spór pomiędzy chorwacką stocznią i kompanią żeglugową z siedzibą w Monako będzie będzie się ciągnął tygodniami. Nastąpił jednak niespodziewany zwrot akcji. Po udzieleniu wyjaśnień przez zarządzającą żaglowcem na zlecenie Chorwatów firmę Tradewind Voyages, brytyjskie służby uznały, że nie ma przesłanek do aresztowania. Zaprojektowana przez inżyniera Zygmunta Chorenia jednostka mogła swobodnie wyjść w morze.
Z radością informujemy, że Golden Horizon kontynuuje swój rejs i może swobodnie żeglować zgodnie z planem podróży – czytamy w oświadczeniu Tradewind Voyages, opublikowanym na łamach Cruise Industry News.
Więcej o istocie sporu i o historii największego żaglowca świata, który miał nazywać się Flying Clipper, przeczytacie tutaj.