Alexander von Humboldt 2

Alexander von Humboldt przypłynie do Gdyni. Chciał wziąć udział w zlocie żaglowców

Jeden z najbardziej charakterystycznych żaglowców świata, niemiecki „Alexander von Humboldt II”, przypływa do Gdyni. Znany z zielonych żagli statek wejdzie do portu 27 sierpnia. 

Krzysztof Romański, 23.08.2026 r.

 

Dzięki nietypowej, zielonej barwie kadłuba i żagli, „Alexander von Humboldt II” zyskał miano jednego z najbardziej rozpoznawalnych żaglowców. Popularny „Alex” zawinie do Gdyni 27 sierpnia. Zostanie w porcie tylko jeden dzień. 28 sierpnia wyjdzie w krótki rejs po Bałtyku, a 30 sierpnia ponownie zacumuje w Gdyni. I znów spędzi przy kei tylko jeden dzień. Skąd taki nietypowy harmonogram wizyty?

 

Wynika on z tego, że pierwotnie „Alexander von Humboldt II” miał wziąć udział w zlocie żaglowców, który Gdynia chciała zorganizować z okazji swojego stulecia w dniach 28-30 sierpnia 2026 roku. Armator zielonego barku – Deutsche Stiftung Sail Training (DSST) – otrzymał zaproszenie od miasta i postanowił z niego skorzystać. Kiedy gdyński magistrat odwołał wydarzenie, rozesłał informację o tym do zaproszonych jednostek, ale niemieccy żeglarze pobyt w Gdyni mieli już wpisany w oficjalny kalendarz rejsów i z logistycznych względów nie mogli go zmienić. Zamiast czterodniowego postoju w porcie, armator zorganizował jednak dodatkowy, dwudniowy rejs Gdynia-Gdynia bez zawijania do portów. W efekcie, „Alexander von Humboldt II” de facto odwiedzi w sierpniu Polskę dwa razy.

 

Historia dwóch Alexów

Jednostką żaglową „Alexander von Humboldt” oficjalnie stał się 30 maja 1988 roku, gdy wycofany ze służby latarniowiec Reserve Sonderburg z 1906 roku, dostał drugie życie jako trzymasztowy bark. Zieleń na burtach to nawiązanie do klasycznego malowania stosowanego na jednostkach firmy żeglugowej Rickmers z macierzystego Bremerhaven. A jaka jest tajemnica zielonych żagli? Tę zdradził nam kiedyś inżynier Zygmunt Choreń, który projektował przebudowę latarniowca na żaglowiec.

 

Byłem na spotkaniu, na którym zielone żagle zaproponował przedstawiciel browaru Beck’s. Podniósł się krzyk: „Jak to? Zielone żagle? Nigdy w życiu! Muszą być białe”. Miesiąc później odbyło się kolejne zebranie. Pan z Beck’sa poprosił wszystkich do okna i mówi: „Widzicie tę ciężarówkę? Pełna jest zielonego płótna. Jeśli stać was, by wyrzucić na śmietnik 50 tysięcy marek, to proszę bardzo”. Ten argument chyba zadziałał. Zielone żagle uszyto, ale miały być stawiane tylko czasami – za specjalną opłatą. Ostatecznie się spodobały i zostały na stałe – wspomina gdański „ojciec żaglowców”.

 

ZOBACZ NASZĄ GALERIĘ Z REJSU ALEXANDREM VON HUMBOLDTEM II

 

Jednostkę nazwano na cześć niemieckiego przyrodnika, jednego z najważniejszych badaczy przełomu XVIII i XIX wieku i współtwórcy nowoczesnej geografii. Wydaje się więc, że trudno byłoby znaleźć dla żaglowca szkolnego lepszego patrona. Alexander von Humboldt całe życie spędził na poznawaniu świata. Podróżował, obserwował, opisywał i przede wszystkim uczył się poprzez bezpośrednie doświadczenie. Na pokładzie zielonego barku działa podobna zasada.

 

Od wejścia do służby w 1988 roku „Alex”, jak go pieszczotliwie nazywano, wielokrotnie brał udział w regatach i zlotach żaglowców. W 2003 i 2009 można go było zobaczyć na Tall Ships Races w Gdyni, a w 2007 roku w Szczecinie. Pod jego żaglami młodzież z całego świata poznawała tajniki żeglarstwa, ale też uczyła się życia wspólnie stawiając czoła żywiołom. Z czasem pragmatyczni Niemcy uznali, że 62,5-metrowy, starzejący się statek jest za mały i zbyt kosztowny w utrzymaniu. Pojawił się więc pomysł zbudowania nowego, większego barku. Środki na jego budowę armator – stowarzyszenie Deutsche Stiftung Sail Training (DSST) – gromadził kilka lat. Zamówienie zrealizowano za kwotę 15 mln euro.

 

 

Budowa nowego żaglowca była przedsięwzięciem nietypowym nawet jak na niemieckie warunki. Stępkę położono 11 grudnia 2008 roku w zakładach BVT Brenn-und Verformtechnik w Bremie. Ale formalną umowę na budowę podpisano dopiero w 2010 roku. Dlaczego? Powodem był termin wejścia w życie nowych przepisów dotyczących bezpieczeństwa na morzu. Od 1 stycznia 2009 roku zaczęły obowiązywać zaostrzone wymagania dotyczące statków pasażerskich. „Alexander von Humboldt II”, choć nie jest jednostką tego typu, przez IMO (Międzynarodową Organizację Morską) klasyfikowany był właśnie w tej kategorii. Położenie stępki przed końcem 2008 roku pozwalało więc budować statek według korzystniejszych przepisów. To jeden z tych szczegółów, które pokazują, jak skomplikowane może być stworzenie nowego dużego żaglowca w XXI wieku.

 

Kadłub powstał w Bremie, natomiast wposażenie i montaż takielunku w Bremerhaven. Wodowanie odbyło się 25 maja 2011 roku. Statek został opuszczony na wodę przy pomocy dźwigów ciężarowca Palau. 24 września 2011 roku w Bremerhaven odbył się chrzest.

 

Zmiana warty na redzie Bremerhaven. 23 września 2011 roku. Z przodu staruszek, którego zastępuje nowoczesny Alexander von Humboldt 2
Zmiana warty na redzie Bremerhaven. 23 września 2011 roku. Z przodu staruszek, którego zastępuje nowoczesny Alexander von Humboldt 2 / www.alex-2.de

 

 

Dzisiaj trudno sobie wyobrazić „Alexa II” bez zieleni. Tymczasem na początku rozważano zupełnie inną kolorystykę. Projektanci i właściciel zastanawiali się nad czarnym kadłubem, który miał nawiązywać do legendarnych niemieckich windjammerów z floty Ferdynanda Laeisza (ze słynnej „latającej linii P”). Ostatecznie zwyciężyła zieleń, lecz z ożaglowaniem sprawa potoczyła się inaczej. W dniu zmiany warty, gdy na wodach Wezery żaglowcowy beniaminek paradował w towarzystwie starszego brata, na swoich trzech masztach prezentował białe żagle. I choć wielu miłośników poprzednika nie mogło się z tym pogodzić, powód był prozaiczny – pieniądze. Jednostka potrzebowała sponsorów, a że zielone żagle jednoznacznie kojarzyły się z reklamami Beck’sa, obawiano się, że takie skojarzenie odtraszy od współpracy inne firmy.

Niemiecki żaglowiec pomaga angielskiemu jachtowi – przeczytaj nasz tekst z 2023 roku

Siła tradycji i presja środowiska żeglarskiego oraz mieszakńców Bremy okazała się jednak zbyt silna. Zielone żagle w końcu trafiły na maszty drugiego Alexa. Sfinansował je… Beck’s. Po raz pierwszy zaprezentowano je szerokiej publiczności podczas urodzin portu (Hafengeburstag) w Hamburgu w maju 2015 roku.

 

Armator podkreśla, że statek jest zielony nie tylko w znaczeniu dosłownym.

Kładziemy szczególny nacisk na ochronę przyrody. Oczywiście niczego nie wyrzucamy za burtę, mamy specjalny sprzęt do oczyszczania ścieków, a jednostka spełnia najwyższe normy związane z ochroną środowiska – tłumaczy Jens Middendorf z DSST.

 

 

Alexander von Humboldt 2 jeszcze z białymi żaglami podczas parady na zakończenie Operacji Żagle Gdyni w 2014 roku
Alexander von Humboldt 2 jeszcze z białymi żaglami podczas parady na zakończenie Operacji Żagle Gdyni w 2014 roku / fot. Krzysztof Romański

 

Sezon letni bark spędza w Europie, biorąc udział w regatach i imprezach żeglarskich. Jesienią i zimą pływa na cieplejsze wody – Karaiby lub Morze Śródziemne – z młodzieżą w kanadyjskim programie Class Afloat, którego flagowym żaglowcem jest od 2021 roku. Warto dodać, że pierwszą jednostką czarterowaną przez Kanadyjczyków do tego projektu była Pogoria w 1984 roku. W karierze „Alexandra von Humboldta II” było też jedno nietypowe zadanie. W związku z przedłużającym się remontem „Gorch Focka II” niemiecka marnarka wojenna wysłała kadetów w pięć dwutygodniowych rejsów szkoleniowych pod zielonymi żaglami w 2020 roku. Jak podkreślano, „Alex” nadawał się do tego celu znakomicie, bo jest nie tylko bezpieczny, ale ma również taki sam takielunek jak „Gorch Fock”.

 

Załoga Alexandra von Humboldta II składa się z 79 osób. Do dyspozyji mają one 26 kabin 2-, 3- i 4-osobowych. Łączna powierzchnia 24 zielonych żagli to 1360 metrów kwadratowych, a całkowita długość jednostki to 65 metrów. Co ciekawe, zielone żagle uszto w… Gdańsku – w firmie Bryt Sails. Natomiast pierwszy Alexander von Humboldt, po tym jak nie sprawdził się w roli turystycznego jachtu na Bahamach, wrócił do Niemiec. Dziś jako hotel i restauracja na stałe cumuje przy promenadzie Schlachte w Bremie.

 

Krzysztof Romański

23 sierpnia 2026 r.

Fotografia w nagłówku: Deutsche Stiftung Sail Training

 

 

 

Dodaj komentarz