Czym w tym roku będzie żył świat wielkich żaglowców? Które porty odwiedzą uczestnicy The Tall Ships Races? Gdzie zobaczymy najwięcej jednostek? Zapraszamy na przegląd najciekawszych wydarzeń najbliższych 12 miesięcy.
Najpierw Australia
Sezon wielkich imprez żeglarskich rozpocznie się na Antypodach. Od 8 do 11 lutego w Hobart na Tasmanii zacumuje flota żaglowców uczestniczących w MyState Australian Wooden Boat Festival. Impreza odbywa się co dwa lata, zawsze w lutym, bo w Australii to środek lata. Ostatnią edycję, która przyciągnęła ponad 220 tys. osób, opisywaliśmy tutaj. W tym roku w zlocie weźmie udział niemal 500 jednostek. Większość z nich to malutkie drewniane łodzie, ale przypłyną też wielkie żaglowce. Ozdobą floty będzie australijski trzymasztowy bark James Craig. To historyczny 72-metrowy rejowiec z 1874 roku, który remontowano przez prawie 4 dekady. Do stolicy Tasmanii zawiną też inne australijskie jednostki: Lady Helena – replika brygu z 1798 roku, Young Endeavour – dwumasztowiec podarowany narodowi australijskiemu przez brytyjską królową w 1988 roku z okazji 200. rocznicy państwowości, HMS Endeavour – replika okrętu James’a Cook’a, 33-metrowa brygantyna Windeward Bound oraz dwumasztowe One and All i Soren Larsen. Uczestniczące w zlocie jednostki będzie można zwiedzać, a na niektórych wypływać też w rejsy. Pierwszego dnia imprezy – 8 lutego – na wodach wokół Hobart będzie można obejrzeć spektakularną paradę żagli. Kolejną – wieńczącą czterodniowy żeglarski festiwal – zaplanowano na poniedziałek 11 lutego.
Armada w Rouen
Sezon w Europie rozpocznie się od mocnego uderzenia. W Rouen, które co prawda leży daleko od morza, w dniach 6-16 czerwca odbędzie się spektakularny zlot pod nazwą Armada. To 6. edycja imprezy, która od 30 lat, z wielką pompą, organizowana jest co 5-6 lat. Trwa aż 10 dni, a przy nabrzeżach Sekwany cumują najsłynniejsze jednostki świata. W tym roku motywem przewodnim jest 75. rocznica lądowania w Normandii. Udział zapowiedziały już rosyjskie: Sedov, Kruzenshtern i Mir, holenderskie Wylde Swan, Europa i Gulden Leeuw, portugalska Santa Maria Manuela i – co będzie sporym wydarzeniem – amerykański bark Eagle, który powraca do Europy po 3 latach przerwy. Gospodarzy reprezentować będą: Belem, znany z wizyt w Gdańsku i Gdyni Marité, Hermonie – replika XVIII-wiecznej fregaty generała La Fayette oraz Le Francais, który jeszcze w ubiegłym roku pływał pod banderą brytyjską jako Kaskelot (o jego przejściu w ręce francuskiego armatora pisaliśmy tutaj). Nie zabraknie też polskich żaglowców na czele z Darem Młodzieży.
Zaraz po zakończeniu tego wielkiego zlotu, brytyjska organizacja Sail Training International przeprowadzi regaty na wodach kanału La Manche. Wyścig pod nazwą The Liberty Tall Ships Regatta odbędzie się na trasie pomiędzy Francją i Holandią, z metą w okolicy Hagi. W porcie Scheveningen, leżącym tuż za rogatkami tego miasta, zaplanowano też czterodniowy zlot (20-23 czerwca).

Tolszipy znów w Skandynawii
Najbardziej rozpoznawalną doroczną imprezą w Europie jest oczywiście The Tall Ships Races, które drugi rok z rzędu zagości na Morzu Północnym. Flota uczestniczących żaglowców ponownie odwiedzi porty w Danii i Norwegii (w 2018 roku gospodarzami były m.in. Stavanger i Esbjerg). Najpierw zawinie do Aalborga (3-6 lipca), skąd w pierwszym regatowym etapie popłynie do norweskiego Fredrikstad (11-14 lipca). Stamtąd żaglowce przeniosą się do Bergen (21-24 lipca). Po czterodniowym pobycie w tym mieście, 24 lipca rozpocznie się drugi etap regat z finałem w Aarhus (1-4 sierpnia). Na liście zgłoszonych znajduje się już ponad 20 jednostek klasy „A”. Wśród nich są nasze Fryderyk Chopin i Pogoria, norweskie Statsraad Lehmkuhl, Sorlandet i Christian Radich, brytyjski Lord Nelson i niemiecki Alexander von Humboldt II. Ciekawostką będzie obecność trzymasztowego żaglowca Kraken, który w ubiegłym roku zmienił właściciela i nazwę (z Pedro Doncker). Próżno na razie wśród awizowanych uczestników szukać jednostek z innych kontynentów. Z naszych informacji wynika jednak, że prawdopodobny jest udział meksykańskiego barku Cuauthemoc i brazylijskiej fregaty Cisne Branco.
Zapowiadając najważniejsze wydarzenia 2019 roku trzeba wspomnieć o cyklicznych imprezach, na które przypływają żaglowce z całego świata. W tym roku warto pojawić się na dorocznych Kieler Woche w Kilonii (22-30 czerwca, 29 czerwca odbędzie się Windjammerparade) oraz Hanse Sail w Rostocku (8-11 sierpnia).
Powrót na Morze Czarne
Sezon zlotów żaglowców w Europie zakończy się na Morzu Czarnym. Dzięki funduszom możnego sponsora – rosyjskiej firmy żeglugowej Sovcomflot – brytyjczycy z STI już po raz trzeci zorganizują cykl regat pod nazwą SCF Black Sea Tall Ships Regatta. Poprzednie edycje miały miejsce w 2014 i 2016 roku. Na liście uczestników na razie figurują tylko rosyjskie jachty klasy D, ale można się spodziewać udziału takich żaglowców jak: Mir, Nadieżda, Khersonez, Kaliakra czy Running on Waves.
– Liczymy, że przypłyną do nas też polskie żaglowce – mówi Alexey G. Nikolaev, jeden z organizatorów, przewodniczący Tall Ships Asociation Russia.
Jednostki będą ścigać się na trasie Warna (Bułgaria) – Soczi (Rosja) oraz Soczi – Noworosyjsk. Imprezy w poszczególnych portach zaplanowano na 21-24 września (Warna), 1-4 października (Soczi), 6-9 października (Noworosyjsk).

Zloty po amerykańsku
Za wielką wodą, w Ameryce Północnej, najwięcej emocji wzbudza Tall Ships Challenge. To cykl regat i zlotów, który każdego roku odbywa się na innym akwenie: na Wielkich Jeziorach, na Pacyfiku albo na Atlantyku. W 2019 roku przyszedł czas na wizytę na słodkich wodach. Podczas Tall Ships Challenge Great Lakes od czerwca do września zaplanowano 11 zlotów w Kanadzie i USA. Wszystko rozpocznie się w Toronto 29 czerwca, a zakończy w Brockville 1 września. Po drodze żaglowce (wśród nich m.in. Pride of Baltimore czy bryg Niagara) odwiedzą m.in. Cleveland, Erie, Buffalo czy Green Bay. Co ciekawe, wstęp na teren każdego ze zlotów jest biletowany.

A co w Polsce?
A co czeka nas w najbliższych miesiącach w Polsce? Ważną datą będzie 28 marca. Wówczas w Gdyni odbędzie się uroczyste powitanie Daru Młodzieży powracającego z rejsu dookoła świata. Na krojcmaszcie białej fregaty zawiśnie długi na ponad 30 metrów wimpel, symbolizujący przebyte mile morskie. To wiemy na pewno, jednak jakie jeszcze atrakcje zostaną zorganizowane tego dnia pozostaje tajemnicą. Szczegółowy program imprezy nie jest jeszcze znany.
Szczecin w czerwcu jak zwykle zaprasza na Dni Morza, które potrwają od piątku 14 do niedzieli 16 czerwca. Niestety, w tym roku daty pokrywają się z francuską Armadą, więc kilku stałych bywalców szczecińskiej imprezy nie pojawi się przy Wałach Chrobrego (jak Dar Młodzieży, Sedov, Mir czy Kruzenshtern). Gospodarzom udało się jednak ściągnąć inną gwiazdę: to hiszpański szkuner Juan Sebastian de Elcano, który zamiast do Gdyni, jak wcześniej awizowano, popłynie właśnie do stolicy Pomorza Zachodniego.

Na początku lipca Gdańsk tradycyjnie zaprasza na Baltic Sail, które zaplanowano między 5 i 8 dniem tego letniego miesiąca. Nowością będzie zmiana dni odbywania się imprezy – nie jak do tej pory od czwartku do niedzieli, lecz od piątku do poniedziałku. Organizatorom chodziło o to, by po niedzielnej paradzie, która zwyczajowo przyciąga najwięcej uwagi, zachęcona obejrzanym spektaklem na Motławie publiczność miała jeszcze szansę kolejnego dnia popłynąć w rejs.
Na zakończenie sezonu powrócimy na zachodnie wybrzeże, gdzie przy nabrzeżach Świny zacumują żaglowce podczas 11. edycji Sail Świnoujście. Daty sierpniowej imprezy jeszcze nie zostały ogłoszone.
Krzysztof Romański
4.01.2019 r.
Zdjęcie w nagłówku: Krzysztof Romański