Europa i Stad Amsterdam w Narodowym Muzeum Morskim w Amsterdamie

Stad Amsterdam i Europa w muzeum

Niderlandzkie żaglowce – fregata Stad Amsterdam i bark Europa – znalazły gościnne miejsce w Narodowym Muzeum Morskim (Het Scheepvaartmuseum) w Amsterdamie. Pierwszy zostanie tam aż do marca 2021 roku, drugi przez co najmniej miesiąc.

 

Armatorzy obu statków postanowili skorzystać z zaproszenia i na czas przerwy w żegludze spowodowanej pandemią zacumować przy muzealnej kei. Żaglowce de facto stały się eksponatami muzealnymi, bowiem każdy odwiedzający placówkę w ramach jednego biletu może zwiedzić ich pokłady. Dla Muzeum to swego rodzaju zapełnienie luki po przeprowadzonym na stoczniowy dok stałym rezydencie – Amsterdamie – replice XVII-wiecznego statku towarowego Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. Natomiast dla właścicieli żaglowców postój w muzeum jest okazją do podreperowania nadszarpniętych przez epidemię budżetów i dodatkowej promocji.

 

Replika żaglowca Amsterdam z 17. wieku to stały rezydent Narodowego Muzeum Morskiego w Amsterdamie
Replika żaglowca Amsterdam z 17. wieku to stały rezydent Narodowego Muzeum Morskiego w Amsterdamie / fot. Het Scheepvaartmuseum

 

Europa – wędrowiec oceanów

Europa to stalowy, trzymasztowy bark o długości całkowitej 56 metrów. Nazywany jest „wędrowcem oceanów” (Ocean Wanderer). Statek wybudowano w 1911 roku w stoczni Stülcken-Werft w Hamburgu. Do 1977 roku pod nazwą Senator Brockers służył jako latarniowiec niemieckiej straży przybrzeżnej, stacjonujący na Łabie. Niszczejącą jednostkę w 1985 roku kupili Holendrzy. Ze zmianą właściciela przyszła też zmiana nazwy. Po długim remoncie w 1994 roku Europa zaczęła pisać nowy rozdział swojej historii – już jako żaglowiec. Charakterystycznym elementem jej ożaglowania są lizle, czyli dodatkowe żagle boczne, rozpinane na przedłużających reje wytykach. To nawiązanie do legendarnych 19-wiecznych kliprów herbacianych, dla których szybkość liczyła się ponad wszystko.

 

Pod koniec lat 90. holenderski armator jednostki wpadł na pomysł wyprawy na Antarktydę. Pierwszy lodowy rejs odbył się w na przełomie 2000 i 2001 roku. Okazał się tak wielkim sukcesem, że żaglowiec spędził na dalekim południu kolejnych dziewiętnaście sezonów – zawsze pomiędzy listopadem i lutym. Na Antarktydzie panują wówczas najmniej surowe warunki. Szczyt tamtejszego krótkiego lata przypada na styczeń. Trwa dzień polarny, podczas którego słońce nie zachodzi nawet na chwilę. Temperatura wzrasta do nawet kilku stopni powyżej zera. Na wybrzeżach topnieją śniegi, a choć po powierzchni morza dryfuje lodowa kra, możliwa jest w miarę swobodna żegluga. W tym roku z uwagi na pandemię Europa musiała zmienić nieco swoje plany i po rejsie na Antarktydę wyruszyła na epicką, ponad 80-dniową wyprawę bez zachodzenia do portów, z Usuhuaia do macierzystego Scheveningen (pisaliśmy o tym tutaj). Statek niedawno przeszedł remont, przeprowadzony głównie siłami załogi i wolontariuszy.

 

Fregata Stad Amsterdam cumuje obok budynku muzeum
Fregata Stad Amsterdam cumuje obok budynku muzeum / fot. Het Scheepvaartmuseum

 

Stad Amsterdam

Wzorowany na klasycznych kliprach żaglowiec w tym roku obchodzi 20-lecie służby (informowaliśmy o tym tutaj). Powstał z inicjatywy Fritsa Goldschmedinga, założyciela znanej na całym świecie agencji zatrudnienia Randstad. Pomysł budowy flagowego żaglowca dla Holandii przyszedł mu do głowy w 1995 roku, podczas podziwiania parady jednostek uczestniczących w zlocie Sail Amsterdam. Władze miasta przyklasnęły idei i zadeklarowały finansowanie. Projekt jednostki powierzono słynnemu niderlandzkiemu inżynierowi Gerardowi Dijkstrze, dla którego inspiracją był kliper Amsterdam z 1854 roku.

 

Budowa Stad Amsterdam rozpoczęła się w grudniu 1997 roku w doku stoczni Damen Oranjewert. Po 12 miesiącach kadłub trafił do Narodowego Muzeum Morskiego w Amsterdamie (czyli w to samo miejsce, w którym cumuje dziś), gdzie został dokończony, m.in. przy udziale grupy osób bezrobotnych, które w ten sposób mogły zdobyć doświadczenie przydatne w przyszłej karierze zawodowej. Żaglowiec wszedł do służby w 2000 roku. Matką chrzestną została Rita Kok, żona ówczesnego premiera Holandii. Pierwszą wielką imprezą, na której statek mógł się pokazać był zlot Sail Amsterdam 2000, co było symboliczną klamrą spinającą całe przedsięwzięcie.

 

Co typowe dla kliprów, Stad Amsterdam ma bardzo ostry dziób i smukłą sylwetkę. Dzięki temu jest bardzo szybki – pod żaglami osiąga prędkość 17 węzłów. Jego całkowita długość to 76 metrów, przy 10,5 metrach szerokości. Powierzchnia wszystkich jego 31 żagli wynosi 2200 metrów kwadratowych. Pokład utrzymany jest w stylistyce 19-wiecznych kliprów, w przeciwieństwie do wnętrz, które przypominają elegancki hotel. Do dyspozycji gości pozostaje 14 luksusowych, klimatyzowanych kabin, każda z osobną łazienką, przestrzenna mesa oraz bar. W rejs na fregacie może wybrać się łącznie 145 osób (w tym 30-osobowa załoga). W jednej z podróży w 2005 roku za sterami statku stanął książę Wilhelm Alexander – obecny król Niederlandów.

 

Stad Amsterdam przygotowuje się do podróży dookoła świata, która ma być ponaddwuletnią wyprawą zwracającą uwagę na ochronę środowiska oceanów.

 

Krzysztof Romański

11.10.2020 r.
Zdjęcie w nagłówku: Bark Europa

 

 

Dodaj komentarz