Świetnie znana w polskich portach brygantyna Greif pozostaje w trudnej sytuacji. Stan techniczny jednostki wyklucza możliwość żeglowania, a środków na przeprowadzenie remontu wciąż brakuje. Polska załogantka postanowiła zrobić zrzutkę wśród przyjaciół żaglowców w Polsce. – Chcę pokazać, że przyjaźń i wsparcie żeglarskiej braci nie zna granic – mówi Zuzanna Śmierzchalska. To jak, pomożemy?
W lutym informowaliśmy o kłopotach Greifa, gdy po wejściu do stoczni Lürssen Peene w Wolgast na rutynowy remont okazało się, że żaglowiec jest w fatalnym stanie. Jednostka straciła klasę i stanęła na sznurku w macierzystym Greifswaldzie. Oszacowano, że na przywrócenie brygantyny do żeglugi trzeba będzie wydać około 3,5 miliona euro. To suma, która przekracza możliwości miasta będącego właścicielem jednostki. Rozpoczęły się debaty nad przyszłością niemal 70-letniego żaglowca. Padały pomysły pozostawienia go jako jednostki muzealnej czy nawet złomowania. Na szczęście w grze pozostał tylko wariant remontu. Połowę potrzebnej kwoty (1,75 mln euro) wyasygnuje budżet federalny, niemal milion euro ma dołożyć miasto, wciąż jednak sporo brakuje. Dlatego sprawy w swoje ręce wzięła załoga Greifa, która od kilku miesięcy gromadzi środki i zachęca przyjaciół żaglowca do wsparcia. Nagrano nawet bardzo ciekawe wideo promujące akcję:
Na koncie stowarzyszenia sympatyków jednostki Förderverein Rahsegler Greif e.V. uzbierano już ponad 140 tys. euro! To krok w dobrą stronę, jednak cel pozostaje jeszcze daleko na horyzoncie, a czas ucieka. O pomoc do polskich fanów wielkich żagli postanowiła się zwrócić Zuzanna Śmierzchalska – Polka, która pływa na Greifie.

Z Griefiem połączyli mnie wspaniali ludzie, przyjaciele, którzy tworzą jego załogę. Byłoby świetnie, gdyby Polacy zaangażowali się we wsparcie tego żaglowca. To byłby wspaniały znak przyjaźni i współpracy. Nie chodzi o wielkie kwoty. Każda wpłacona złotówka, to wymiana kawałka deski, liny czy żagla – mówi Śmierzchalska, która na stronie zrzutka.pl uruchomiła zbiórkę. Celem jest zebranie 5 tys. złotych.

Greif to stalowa brygantyna o długości całkowitej 41,1 metrów. Statek wybudowała stocznia Warnowwert w Rostoku. Wodowanie odbyło się 26 maja 1951 roku, a już 2 sierpnia żaglowiec wszedł do służby pod banderą Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Nazwano go Wilhelm Pieck na cześć pierwszego prezydenta wschodnich Niemiec. Przez lata pod jego żaglami szkoliła się socjalistyczna, enerdowska młodzież. W 1957 roku odbył jak dotąd najdalszą podróż – popłynął w rejs dookoła Europy na Morze Czarne. W 1974 roku żaglowiec wziął udział w pierwszej Operacji Żagiel w Polsce. Po 4 dekadach ponownie przypłynął do Gdyni, by uświetnić zlot organizowany w 40. rocznicę tej historycznej imprezy. Od 1991 roku, po ostatnim gruntownym remoncie, pływa pod banderą zjednoczonych Niemiec i nazwą Greif. Jego armatorem i portem macierzystym jest miasto Greifswald. Statek na dwóch masztach nosi 15 żagli o łącznej powierzchni 570 metrów kwadratowych.