Najpopularniejszy polski koszykarz Marcin Gortat odwiedził pokład „Daru Młodzieży”. Statek na Święta Bożego Narodzenia zacumował w Los Angeles.
Fregata, której armatorem jest Uniwersytet Morski w Gdyni, kontynuuje rejs dookoła świata. Wyprawa upamiętnia setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. 22 grudnia statek opuścił San Francisco i ponownie przepłynął pod mostem Golden Gate. Tym razem wiatr był korzystniejszy niż kilka dni wcześniej podczas wchodzenia do portu. Warunki atmosferyczne były na tyle dobre, że komendant jednostki Rafał Szymański zdecydował o postawieniu wszystkich żagli skośnych – sztaksli i kliwrów.
– W San Francisco odwiedziło nas wielu Polaków, szkoda że nie było czasu na wysłuchanie wszystkich arcyciekawych historii – chociażby tej o ucieczce porwanym kutrem na Bornholm. Odwiedzili nas panowie konsulowie – generalny i dwóch honorowych, profesorowie ze Stanford i Berkeley, działacze polonijni, delegacja Yacht Clubu Polskiego, chór śpiewający przepiękne kolędy, koledzy z WSM i setki przemiłych serdecznych ludzi – wspomina kapitan Szymański.
Wigilię statek spędził w morzu. Odświętnie ustrojony w setki lampek rozciągniętych od bukszprytu, przez topy masztów, aż po rufę. Między rejami, na całej wysokości grotmasztu, sznury żarówek uformowały ogromną świetlistą choinkę. Na pokładzie natomiast stanęło dużo mniejsze – naturalne – drzewko, przyozdobione w narodowe flagi i bombki, pomalowane uprzednio przez młodych uczestników rejsu.
– Zaraz po pojawieniu się pierwszej gwiazdki mieliśmy zbiórkę pod grotem. Były oficjalne życzenia z Polski, następnie odczytanie fragmentu Pisma Świętego, kolędy, aż w końcu przeszliśmy do dzielenia się opłatkiem. Przy 169 osobach na pokładzie trochę to zajęło! Potem jeszcze kilka fotek przy choince i w końcu czas na kolację wigilijną. Podzielenie jej z braku miejsca na 3 tury psuło nieco klimat świąt, ale barszczyk z uszkami zaraz nam go przywrócił. W komplecie do barszczu były pierogi, kapusta, ryby i oczywiście sałatka jarzynowa. W końcu każdy mógł najeść się do woli. Po kolacji czar prysł i trzeba było udać się na wachtę. O północy jeszcze pasterka na pokładzie, kilka kolęd i dalej wachty. Święta, święta i w morze – relacjonuje Natalia Banaś, jedna z uczestniczek rejsu, której wspomnienia z Rejsu Niepodległości można przeczytać na blogu www.falaszczescia.pl.
25 grudnia, w dzień Bożego Narodzenia, Dar Młodzieży wszedł do Los Angeles. Stanął przy nabrzeżu nr 46 (Pier 46) w dzielnicy San Pedro. Na miejscu na statek czekało kilkadziesiąt osób, głównie przedstawicieli kalifornijskiej Polonii. W świąteczne popołudnie pokład jednostki odwiedził jedyny polski koszykarz występujący w NBA Marcin Gortat. Zawodnik Los Angeles Clippers przekazał komendantowi swoją klubową koszulkę z numerem 13, odpowiadał na pytania załogantów, rozdawał autografy, pozował do zdjęć i zaprosił chętnych na wieczorny mecz swojego zespołu z Sacramento Kings.
– Samą przyjemnością było odwiedzić załogę Daru Młodzieży i spędzić z nimi świąteczne popołudnie. Niesamowita przygoda dla młodzieży i ogromna promocja naszej kultury i kraju – napisał potem Gortat na swoim profilu na Facebooku.
Przez 3 dni przez otwarty do zwiedzania pokład białej fregaty przewinęło się kilka tysięcy osób. Dla części załogi i praktykantów w Los Angeles zakończyła się przygoda z Rejsem Niepodległości. Ich miejsce zajęli kolejni laureaci ogólnopolskiego konkursu dla młodzieży, którzy popłyną na „Darze” do Panamy, gdzie w styczniu wezmą udział w Światowych Dniach Młodzieży.
W sobotę 29 grudnia Dar Młodzieży wyjdzie w morze i weźmie kurs na południe. Żaglowiec nie żegna się na dobre ze Stanami Zjednoczonymi. W planie wyprawy jest jeszcze jeden tamtejszy port – Miami na Florydzie, dokąd statek zawinie 9 lutego 2019 roku. Najpierw jednak przed „Darem” wizyty w Acapulco, Panamie, kolumbijskiej Kartagenie i na Wyspach Bahama.
Rejs Niepodległości jest wspólnym przedsięwzięciem Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Uniwersytetu Morskiego w Gdyni oraz Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti. Oprócz załogi stałej, w okołoziemskiej podróży bierze udział wyłoniona w drodze konkursu młodzież (400 osób podzielonych na grupy), a także studenci gdyńskiego Uniwersytetu Morskiego oraz uczniowie szkół morskich w Szczecinie i Świnoujściu. Do macierzystego portu żaglowiec powróci 28 marca 2019 roku.
Krzysztof Romański
27.12.2018 r.
Zdjęcie w nagłówku: Piotr Lewandowski / Uniwersytet Morski w Gdyni