Kruzenshern i Sedov na Bałtyku / fot. www.fb.com/kruzenshternofficial

Kruzensztern i Sedov przypłyną do Gdańska, ale… nie wejdą do portu

3 maja gdańszczanie i turyści odwiedzający to miasto będą mieli okazję zobaczyć dwa czteromasztowe żaglowce z Rosji. Niestety, tylko na redzie, ponieważ Sedov i Kruzensztern nie zawiną do portu.

 

Obie jednostki są w drodze z portu macierzystego w Kaliningradzie do Hamburga. Na polskich wodach terytorialnych odbędzie się częściowa wymiana załóg. Do rosyjskich kadetów, odbywających praktyki, dołączą pasażerowie, którzy wykupili rejs na zasadach komercyjnych. Na pokłady obu żaglowców zostaną przewiezieni na mniejszych jednostkach. Ich podróż odbędzie się więc wewnątrz Unii Europejskiej, co pozwoli uniknąć procedur związanych z przekraczaniem granicy Federacji Rosyjskiej. Cała operacja ma zająć kilka godzin. Popołudniu 3 maja oba barki wezmą kurs na Niemcy.

 

Sedov to największy, a Kruzensztern trzeci co do wielkości żaglowiec szkolny świata. Więcej o ich historii piszemy w zakładce „Opisy Żaglowców”. Możliwość oglądania obu gigantów obok siebie na morzu nie zdarza się często. Tym bardziej warto w najbliższy czwartek obserwować horyzont na wysokości Westerplatte.

 

W czerwcu Kruzensztern i Sedov zawiną do Szczecina z okazji Światowych Dni Morza. W Trójmieście Sedov ma pojawić się ponownie w październiku.

 

Krzysztof Romański

30.04.2018 r.
Zdjęcie w nagłówku: www.fb.com/kruzenshternofficial

Jedna myśl na temat “Kruzensztern i Sedov przypłyną do Gdańska, ale… nie wejdą do portu

Dodaj komentarz