Największy żaglowiec świata utknął w stoczni

Narasta konflikt między chorwacką stocznią Brodosplit, w której powstaje największy żaglowiec świata, i zleceniodawcą – firmą Star Clippers. Budowany w Splicie statek już dawno miał zostać ukończony. Jak informują chorwackie media, zamawiający wypowiedział umowę i nie zamierza odebrać jednostki.

 

To ma (miał) być największy żaglowiec świata. Zaprojektowany przez gdańskiego inżyniera Zygmunta Chorenia bark o długości całkowitej 162 metrów miał wejść do eksploatacji w 2018 roku. Terminu nie udało się dotrzymać. Flying Clipper, który miał zostać flagowym żaglowcem firmy Star Clippers Mikaela Kraffta (armator w swojej flocie posiada już trzy jednostki pasażerskie: Royal Clipper, Star Clipper, Star Flyer), do dziś nie został ukończony. Kadłub, który z wielką pompą zwodowano 10 czerwca 2016 roku (zobacz naszą relację TUTAJ), jest już co prawda w pełni wyposażony, na jednostce zainstalowano też wszystkie maszty – zamawiający jednak do dziś nie odebrał projektu.

 

Kadłub Flying Clippra / fot. Skveranka

 

Jak informuje serwis tportal.hr armator uznał, że zapisy umowy zostały złamane i zażądał wypłaty odszkodowań gwarantowanych przez państwo chorwackie. Stocznia tłumaczy, że nie mogła ukończyć projektu w terminie, ponieważ zbyt późno dotarły do niej elementy takielunku, które dostarczyć miał armator. Sprawa najprawdopodobniej zakończy się w sądzie arbitrażowym. Co stanie się z niemal ukończonym kadłubem? Tego w tej chwili nie sposób przewidzieć.

 

Krzysztof Romański

1.07.2019 r.
Zdjęcie w nagłówku: Skveranka

 

Dodaj komentarz