Tomasz Maracewicz się nie zatrzymuje. Niedawno pisaliśmy o drugim wydaniu jego książki „Na skrzydłach wiatru”, teraz na rynku pojawiła się nowość – efektowna monografia Bałtyku. Tak o naszym morzu nie pisał jeszcze nikt.
Krzysztof Romański, 16.12.2025 r.
Wydawać by się mogło, że tym razem bohaterami książki Tomasza Maracewicza nie są żaglowce, ale to tylko pozór. Bo wielowiekowej historii Bałtyku nie da się opowiedzieć bez opisania statków, a przecież te przez większość dziejów żeglugi napędzane były wiatrem. I tak z najnowszego dzieła Maracewicza czytelnik dowie się, jakie typy jednostek dominowały w handlu i bitwach na „morzu śródziemnym północnej Europy” w kolejnych okresach. Przeczyta również o słynnych żaglowcach – szwedzkiej Vasie, flocie windjammerów Gustawa Eriksona czy niemieckich barkach szkolnych, które pływają do dziś.
Bałtyk to przede wszystkim opowieść historyczna, a dopiero w dalszej kolejności refleksja nad współczesnością i przyszłością tego akwenu. Zasadniczą część publikacji stanowią rozdziały poświęcone dziejom Bałtyku jako przestrzeni handlu, rywalizacji i konfliktu – od wczesnego średniowiecza po XX wiek.
Autor prowadzi czytelnika przez kolejne epoki, konsekwentnie pokazując, że Bałtyk niemal nigdy nie był morzem peryferyjnym. Szczególne miejsce zajmuje okres dominacji Hanzy, rozwój miast portowych oraz znaczenie szlaków handlowych, które na długie stulecia ukształtowały gospodarkę regionu. Maracewicz unika – i na tym głównie zasadza się wyjątkowość jego książki – nadmiernego skupienia na jednym państwie; zamiast tego konsekwentnie buduje obraz morza wspólnego, choć różnie postrzeganego przez kraje leżące nad jego brzegami. Sporo uwagi poświęca także rywalizacji flot, ukazując Bałtyk jako teatr zażartych działań wojennych. Czytelnik znajdzie więc na kartach książki opisy Bitwy pod Oliwą, starcia pod Hanko czy zatopienia Wilhelma Gustloffa.
Szczególnie ciekawe są rozdziały dotyczące ostatniego stulecia, w których autor opisuje oba konflikty światowe oraz długotrwałe skutki zimnej wojny. Bałtyk jawi się tu jako morze silnie zmilitaryzowane, nasycone infrastrukturą wojskową i wrakami, które do dziś wpływają na bezpieczeństwo żeglugi i stan środowiska. W końcowych partiach książki pojawiają się zagadnienia stricte współczesne – żegluga, bezpieczeństwo energetyczne i problemy ekologiczne – potraktowane jednak jako konsekwencja długiego procesu historycznego.
Bałtyk to książka dla czytelników szukających syntetycznej, dobrze uporządkowanej historii morza, napisana językiem przystępnym, bez akademickiej ociężałości. Dla miłośników tematyki morskiej będzie to solidna lektura pokazująca, że za pozornie spokojną taflą Bałtyku – nazywanego przez autora dzielnym morzem – kryją się wieki intensywnych, często burzliwych dziejów.
Na koniec nie można nie wspomnieć o szacie graficznej, która – to już niemal truizm – jak zwykle w wydawnictwie Jakobstaf jest na najwyższym poziomie. Już samo trzymanie książki w rękach jest przyjemnością, podobnie zresztą jak oglądanie bogatego zbioru ilustracji, map i schematów.
Krzysztof Romański
16.12.2025 r.
Tomasz Maracewicz: Bałtyk. Morze Śródziemne Północnej Europy
Wydanie I, Warszawa 2025
Wydawnictwo Fundacja Jakobstaf!
Liczba stron: 672
Oprawa twarda, papier kredowy