Po odwołaniu tegorocznych The Tall Ships Races, STI anuluje kolejne imprezy. Chodzi o przełożone z 2020 roku regaty The Tall Ships Races Magellan-Elcano 500 Series oraz dalekowschodnie SCF White Sails of Peace Tall Ships Regatta. Powód to oczywiście pandemia.
Krzysztof Romański, 13.08.2021 r.
Odwołanie tego pierwszego wydarzenia było kwestią czasu, po tym jak z organizacji wycofały się dwa porty: brytyjskie Falmouth i hiszpańska A Coruna. Na analogiczną decyzję Kadyksu, w którym miał odbyć się finał mieć miejsce finał, nie trzeba było długo czekać. W grze pozostawała więc jedynie Lizbona, mająca swoje kłopoty związane z rosnącymi statystykami zachorowań na koronawirusa. Wobec tego oficjalne anulowanie całych regat nie może dziwić. Czy zaangażowane porty-gospodarze mogą liczyć na promesę otrzymania prawa do organizacji The Tall Ships Races w przyszłych latach? Wszystko zależy teraz od ustaleń między stronami, chociaż należy przypuszczać, że potoczą się one w podobny sposób do tych, które stały się udziałem miast organizujących tegoroczną bałtycką edycję „tolszpiów”. Przypomnijmy, zarówno Szczecin, Kłajpeda, Turku i Mariehamn uzyskały zapewnienie, że będą gościć flotę żaglowców TSR w 2024 roku.
Część żaglowców, która chciała wziąć udział w brytyjsko-iberyjskich regatach, nie zamierza zmieniać planów swoich rejsów. Dotyczy to m.in. Kapitana Borchardta i hiszpańskiej Atyli.
Płyniemy do wszystkich portów, które miały organizować The Tall Ships Races – do Falmouth, A Coruny, Lizbony i Kadyksu. Mamy nadzieję, że te miasta przyjmą nas na takich samych zasadach jak podczas imprezy – zapowiada Fermin Romero, kapitan Atyli.

Długo wydawało się, że dalekowschodnie regaty White Sails of Peace, sponsorowane przez rosyjskiego giganta żeglugowego SCF, dojdą do skutku. Zwłaszcza że ich termin został skoordynowany ze Wschodnim Forum Ekonomicznym, odbywającym się w dniach 2-4 września we Władywostoku – z punktu widzenia Kremla imprezą niezwykle prestiżową. Żaglowce miały zawinąć do japońskiego Nanao, koreańskiego Yeosu i wspomnianego Władywostoku. Awizowano obecność, m.in, fregat Nadieżda i Pallada, indonezyjskiego barku Bima Suci, koreańskiego czteromasztowca Koreana i japońskiego szkunera urejonego Ami. Koronawirus i tu jednak dał o sobie znać.
Ze smutkiem musimy przyznać, że w tym roku nie ma odpowiednich warunków do przeprowadzenia regat, które odbędą się w innym terminie. Zarówno my jako organizatorzy, jak i nasz sponsor i nasi partnerzy w portach-gospodarzach, chcemy mieć pewność, że nasze wydarzenia są bezpieczne dla załóg, wolontariuszy, obsługi, armatorów statków i turystów. Biorąc to pod uwagę, mamy nadzieję, że nasza decyzja zostanie przyjęta ze zrozumieniem – napisali w komunikacie Brytyjczycy z Sail Training International.