Kapitan Michał Bielski po zwycięstwie w drugim etapie regat The Tall Ships Races 2024

„Wiktorowicz” dla kapitana Michała Bielskiego, nagroda specjalna dla Magdy Makowskiej

Dowodzący „Kapitanem Głowackim” Michał Bielski został laureatem Nagrody im. Kapitana Leszka Wiktorowicza, najważniejszego polskiego wyróżnienia w dziedzinie wychowania morskiego młodzieży. Nagrodę specjalną – jako pierwsza kobieta w historii – otrzymała Magda Makowska.

Krzysztof Romański, 26.02.2026 r.

 

Po Wiktorowicza, jak popularnie nazywana jest nagroda, mogą sięgnąć nie tylko żeglarze, ale też armatorzy, działacze, trenerzy, dziennikarze, a nawet przedsięwzięcia, wyróżniające się wybitnymi osiągnięciami w dziedzinie morskiego wychowania młodzieży. Jury zwyczajowo obraduje w salonie komendanta na Darze Pomorza.

W tym roku główna nagroda trafiła do kapitana Michała Bielskiego. Dla naszej redakcji to wielka radość, ponieważ niżej podpisany był autorem nominacji, której treść publikujemy:

Kapitan Michał Bielski, dowódca brygantyny „Kapitan Głowacki”, w roku 2025 potwierdził, że łączy najwyższe kompetencje żeglarskie z misją wychowawczą i odpowiedzialnym przywództwem – wartościami, które stanowią fundament Nagrody im. Kapitana Leszka Wiktorowicza. „Głowacki” – najmniejszy żaglowiec klasy A – pod jego dowództwem zwyciężył w dwóch etapach słynnych regat The Tall Ships Races, a należy podkreślić, że ostatnia ich edycja była wyjątkowo silnie obsadzona (z największym żaglowcem Ameryki – peruwiańskim „Union”, argentyńską „Libertad” i norweskim „Christianem Radichem” na czele). Sukces ten miał szczególną wagę – był to zaledwie drugi sezon żeglugi jednostki po gruntownym remoncie i powrocie do służby po dziesięcioletniej przerwie. Triumf nie był efektem szczęścia czy dobrego przelicznika. W regatach „Kapitan Głowacki” wyróżniał się m.in. trafnymi decyzjami taktycznymi, bardzo dobrą organizacją manewrów, konsekwentnym utrzymywaniem prędkości, umiejętnym wykorzystaniem potencjału młodzieżowej załogi. Zwycięstwa etapowe były efektem świadomej strategii, precyzyjnego dowodzenia i zdolności do przewidywania rozwoju sytuacji pogodowej. Ponadto, załoga „Głowackiego” doskonale reprezentowała Polskę w ulicznych paradach podczas zlotów, jedną z nich bezapelacyjnie wygrywając.

 

Rodzinne Zdjęcie Polskich Żaglowców - Kapitan Głowacki
Kapitan Głowacki / fot. Krzysztof Romański

 

Kapitan Bielski pokazuje rzadką dziś postawę lidera, który bierze pełną odpowiedzialność za błędy i naprawia je, jasno oddziela wynik sportowy od bezpieczeństwa załogi, dąży do zwycięstwa bez utraty wychowawczego charakteru rejsu. Podczas żeglugi w silnych warunkach (m.in. ponad 30 węzłów wiatru podczas jednego z etapów) nie dopuścił do sytuacji nawigacyjnie niebezpiecznej. Sam podkreśla, że bezpieczeństwo statku i ludzi jest fundamentem wszelkich decyzji. Jednocześnie potrafi zachować równowagę między ambicją sportową a ideą sail training – nie „zamyka steru” przed mniej doświadczonymi uczestnikami, nawet jeśli mogłoby to przynieść słabszy wynik. W jego rozumieniu regaty są narzędziem wychowawczym, a nie wyłącznie wyścigiem.

Kapitan Bielski był aktywnie zaangażowany w proces powrotu „Głowackiego” do służby. Współtworzył koncepcję takielunku (i sam fizycznie go wykonywał), brał udział w decyzjach konstrukcyjnych (m.in. wprowadzeniu czwartej rei na fokmaszcie), analizuje osiągi statku i planuje jego dalszą optymalizację. To kapitan, który nie tylko prowadzi jednostkę, ale ją rozwija – technicznie, organizacyjnie i szkoleniowo.

Szczególne znaczenie w kontekście Nagrody „Wiktorowicza” ma działalność kapitana Bielskiego w ramach programu „Niebieska Szkoła”. Prowadzi regularne rejsy z młodzieżą, łącząc żeglugę oceaniczną z edukacją morską i wychowaniem. Relacje uczestników jednoznacznie wskazują, że młodzieżowe załogi bardzo wysoko oceniają pływanie pod jego dowództwem. Podkreślają jego dostępność i bliskość wobec załogi, spokojny, rzeczowy styl komunikacji, umiejętność budowania autorytetu bez nadużywania władzy, motywowanie do odpowiedzialności i samodzielności. Kapitan Bielski potrafi stworzyć atmosferę zaufania, a jednocześnie zachować kapitański dystans niezbędny do podejmowania trudnych decyzji. Ten balans między partnerstwem a konsekwencją jest jedną z jego największych cech przywódczych. Przez 14 lat był bosmanem na „Fryderyku Chopinie”, gdzie zdobył doświadczenie w międzynarodowych regatach i żegludze oceanicznej. To doświadczenie przeniósł na pokład „Głowackiego”, którego został pierwszym kapitanem po powrocie do służby, budując nową jakość dowodzenia – opartą na wiedzy praktycznej, refleksji i odpowiedzialności. 

Magda Makowska – pierwsza kobieta w gronie laureatów „Wiktorowicza”

Kapituła nagrody postanowiła wyróżnić też Magdę Makowską – również nominowana przez naszą redakcję. To pierwsza Polka i pierwsza kobieta, która sprawuje funkcję dyrektora regat The Tall Ships Races. Jury doceniło jej wieloletnią pracę w międzynarodowym środowisku żeglarskim, wciąż mocno zmaskulinizowanym, perfekcyjne prowadzenie regat w ostatnich edycjach oraz konsekwentne otwieranie ich na młodzież z całego świata.

 

Magda Makowska - dyrektorka regat The Tall Ships Races
Magda Makowska – dyrektorka regat The Tall Ships Races / fot. STI – Krzysztof Romański

 

Jak napisaliśmy w zgłoszeniu:

Magda Makowska zarządza regatami w odpowiedzialny, profesjonalny i transparentny sposób. Postawiła na dialog, a wszelkie spory rozstrzyga w duchu fair play. Nie boi się odważnych decyzji. Gdy któryś z kapitanów w ferworze regatowej walki zapomni o duchu sportowej rywalizacji, Magda Makowska nie waha się nazwać rzeczy po imieniu i rozstrzygać sporów, które wcześniej bywały zamiatane pod dywan. Taka postawa pozwoliła jej zyskać autorytet w żaglowcowej flocie – zarówno u dużo starszych od niej kapitanów, jak i młodzieży. Jej droga do obecnej funkcji może inspirować młodych do działania. Pokazuje, że dzięki pasji i determinacji można osiągać najwyższe cele.

Zaczynała w 2008 roku. Prowadząc jacht „Gedania”, była najmłodszym kapitanem we flocie The Tall Ships Races. Rok później dowodziła jachtem „Sharki”, który jako najmniejsza jednostka w historii został uhonorowany główną nagrodą regat – STI Friendship Trophy.

Pod przewodnictwem Magdy Makowskiej regaty znów stały się platformą integracji, wymiany doświadczeń, a także idealnym miejscem do promowania wartości żeglarskich, takich jak współpraca, fair play i szacunek do tradycji morskiej. Pod wieloma względami można ją porównać z inną Polką, która zapisała się w historii regat – Janką Bielak. Misje obu tych wybitnych pań polegają na budowie mostów pomiędzy różnymi, oddalonymi od siebie światami. I wychowaniu młodych przez żagle.

Najważniejsza nagroda sail trainingowa w Polsce

Nagrodę im. Kapitana Leszka Wiktorowicza ustanowili spadkobiercy patrona, Miasto Gdynia, Bractwo Kaphornowców i Press Club Polska. Jury obradowało w składzie:

  • Mariusz Wiktorowicz, syn Kapitana (przewodniczący),
  • Marek Brągoszewski, Bractwo Kaphornowców,
  • Marek Padjas, Bractwo Kaphornowców,
  • Paweł Brutel, przedstawiciel Prezydentki Gdyni,
  • Arkadiusz Dzierżyński, przedstawiciel Prezydentki Gdyni,
  • Waldemar Heflich, Press Club Polska.

Patron nagrody – kapitan Leszek Wiktorowicz – był wybitnym człowiekem morza, jednym z budowniczych „Daru Młodzieży”, którym dowodził przez 25 lat. Wychował wiele pokoleń polskich marynarzy. Na długiej liście jego zasług jedna jest najbardziej spektakularna – przejście pod żaglami pod mostem Harbour Bridge w Sydney w 1988 roku. Wydarzenie to na żywo śledziły miliony australijskich telewidzów. Leszek Wiktorowicz zmarł w 2010 roku. Upamiętniająca go tablica została wmurowana w nabrzeże Molo Południowego w Gdyni, w miejscu cumowania jego ukochanego żaglowca. Nagrodę, którą ustanowił prezydent Gdyni wraz z Bractwem Kaphornowców i Press Club Polska, przyznano po raz 14.

Dotychczasowi laureaci to:

W ubiegłym roku głównej nagrody nie przyznano. Zwycięzcy otrzymują pamiątkowy medal oraz 10 tysięcy złotych.

Krzysztof Romański

26 lutego 2026 roku
Zdjęcie w nagłówku: Krzysztof Romański

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz