Gloria ma 50 lat. Dostała od nas urodzinowy żagiel!

Kolumbijski bark Gloria obchodzi 50. urodziny. Z tej okazji na ręce kapitana Camilo Alberto Giraldo Londoño przekazaliśmy specjalny prezent – żagiel z pozdrowieniami z Polski.

 

Władze kolumbijskiej marynarki przez długie lata marzyły o szkolnym żaglowcu. Idea nabrała realnych kształtów na początku 1966 roku, gdy udało się uzyskać poparcie rządu w Bogocie. Według popularnej anegdoty, ówczesny minister obrony, generał Gabriel Rebéiz Pizarro zgodził się na państwowe finansowanie budowy podczas spotkania w restauracji, co zatwierdził podpisem na papierowej serwetce. Kontrakt, który w październiku tego samego roku zawarto z hiszpańską stocznią Celaya w Bilbao, przygotowany był już na dużo bardziej reprezentacyjnym papierze.

 

Projekt żaglowca wzorowany był na sprawdzonej serii barków szkolnych (m.in. Gorch Focku), budowanych przed wojną w hamburskiej stoczni Blohm und Voss (tej samej, w której powstał Dar Pomorza). 2 grudnia 1967 roku zwodowano kadłub, a matką chrzestną została, mająca polskie korzenie, Gloria Zawadzky de Rebéiz. Wówczas była już wdową po generale, który nie doczekał zakończenia budowy. To od jej imienia pochodzi nazwa żaglowca. Uroczyste podniesienie kolumbijskiej bandery miało miejsce 7 września 1968 roku na jednostce zacumowanej w portowym kanale Duesto w Bilbao. Bark wyruszył później w dziewiczy rejs do A Coruny, a potem przez Atlantyk do macierzystej Kartageny, dokąd dotarł 11 listopada. W półwiecznej karierze Gloria dwukrotnie opłynęła świat. Niestety, jeszcze nigdy nie miała okazji odwiedzić Polski. Mamy nadzieję, że w najbliższych latach nadarzy się okazja do takiej wizyty, która de facto byłaby rewizytą, ponieważ polski żaglowiec szkolny już w Kolumbii był (w 1938 roku do Kartageny zawinął Dar Pomorza. Spędził w tym mieście m.in. Święta Bożego Narodzenia). Podczas naszego pobytu na pokładzie nie omieszkaliśmy zaprosić Glorii do któregoś z naszych portów. Do zaproszenia dołączyliśmy prezent – prawdziwy żagiel o wymiarach 120 cm x 50 cm, który uszyła dla nas żaglownia Sail Service z Gdańska. Na żaglu napisaliśmy „ARC GLORIA 1968-2018, FELIZ CUMPLEANOS DE POLONIA”. Załoga prezentuje go w odwiedzanych w tym roku portach, wieszając go na wantach.

 

ARC Gloria - morski ambasador Kolumbii pod pełnymi żaglami
ARC Gloria – morski ambasador Kolumbii pod pełnymi żaglami / www.colombia.co

 

Pod żaglami kolumbijskiego barku szkolą się przyszłe kadry marynarki wojennej tego 47-milionowego kraju. Rejs na Glorii to wśród wojskowych w Kolumbii spore wyróżnienie. By nie ograniczać dostępu do tego honoru, załoga – łącznie z kapitanem – co 12 miesięcy się zmienia. Rzadko się zdarza, by ktoś służył na okręcie dłużej niż rok. Wyjątki robi się tylko dla członków załogi stałej. Oprócz kadetów ze szkół morskich w Kartagenie, w kilkumiesięczną podróż po świecie płyną też najlepsi studenci danego rocznika ze szkoły wojskowej, policyjnej i lotniczej. Ci, którzy wezmą udział w całym sezonie szkoleniowym mają prawo nazywać się „los gloriosos”. Okręt z reguły zabiera w rejs 165 osób, z czego 80 miejsc przeznaczonych jest dla praktykantów, którymi od 1999 roku bywają też kobiety. W tym roku w jednym z rejsów po raz pierwszy panie zajęły wszystkie miejsca przeznaczone dla kadetów. Pisaliśmy o tym tutaj.

 

Popisowy numer załogi Glorii to parady rejowe prezentowane podczas wejścia do portu i wyjścia w morze. Kadeci wspinają się na dwa pierwsze maszty i rozchodzą po rejach. Barwy ich koszulek dobrane są w taki sposób, by stworzyć wielką, żywą banderę Kolumbii. Na najwyższych rejach stają kadeci w żółtych, w środku niebieskich, a na dole w czerwonych strojach. Trzymając się stalowej linki rozciągniętej wzdłuż rei, załoga czeka na komendę, by rozpocząć hymn Glorii. Napisany 50 lat temu utwór „Ah ah joi Capitan”, wyśpiewany przez kilkadziesiąt gardeł robi ogromne wrażenie. Gęsia skórka u słuchaczy gwarantowana. Nam udało się zarejestrować paradę rejową podczas wejścia do Buenos Aires.

 

 

Całkowita długość jednostki to 76 metrów. Na trzech masztach nosi on 23 żagle o łącznej powierzchni 1 400 metrów kwadratowych. Na dziobie imponuje lśniący galion – kobieta-anioł, nazywanej Marią Salud na cześć córki rzeźbiarza Víctora Gutiérreza Jiméneza. Warto dodać, że po Glorii, w stoczni w Bilbao powstały 3 podobne żaglowce szkolne – ekwadorski Guayas (1977), wenezuelski Simon Bolivar (1979) i meksykański Cuauthemoc (1982).

 

Krzysztof Romański

5.10.2018 r.
Zdjęcie w nagłówku: Krzysztof Romański

Dodaj komentarz