Czarnogórski Jadran pod żaglami

Jadran – żeglarski reprezentant Czarnogóry

Oprócz całkiem niezłej reprezentacji piłkarskiej, Czarnogóra może się też pochwalić wspaniałym reprezentantem w świecie dużych żaglowców. Tę rolę pełni trzymasztowy szkuner urejony Jadran.

 

Ma 58 metrów długości całkowitej, wysokość jego masztów przekracza 39 metrów, a żagle zajmują powierzchnię niemal tysiąca metrów kwadratowych. Powstał w hamburskiej stoczni H.C. Stülcken & Sohn (czyli nie tej, w której zbudowano Dar Pomorza) na zamówienie Królewskiej Marynarki Wojennej Jugosławii. Kadłub zwodowano 25 czerwca 1931 roku, a  dwa lata później, 19 sierpnia 1933 roku, Jadran (co w języku serbochorwackim oznacza Adriatyk) wszedł do służby jako żaglowiec szkolny. Pływał głównie po Morzu Śródziemnym, choć trzy razy zdarzyło mu się wypuścić na Atlantyk – w 1938 roku odwiedził, m.in.: Nowy Jork i Boston.

 

Jadran w porcie macierzystym
Jadran w porcie macierzystym przyjmuje salut od kadetów / www.reddit.com

 

Po wybuchu wojny, pod pokładem okrętu transportowano uzbrojenie. W kwietniu 1941 roku żaglowiec wpadł w ręce Włochów, którzy wcielili go do swojej floty pod nazwą zmienioną na Marco Polo. Italia długo się nim nie nacieszyła. Po jej kapitulacji w 1943 roku, pozbawiony masztów i wartościowego wyposażenia kadłub zaległ w jednym z weneckich kanałów. Pożerany przez rdzę, pełnił pożyteczną funkcję – łączył brzegi, zastępując zniszczony w trakcie działań wojennych most.

 

Załoga czarnogórskiego szkunera Jadran podczas parady na masztach
Załoga czarnogórskiego szkunera Jadran podczas parady na masztach / www.reddit.com

 

Do Jugosławii wrócił w 1946 roku i po gruntownym, trwającym 2 lata remoncie, kontynuował służbę szkoleniową. Po rozpadzie kraju, trafił pod banderę Serbii i Czarnogóry, a gdy w 2006 roku ta ostatnia proklamowała niepodległość, stał się okrętem floty czarnogórskiej. Szkoli studentów szkół morskich z miasta Kotor, natomiast jego portem macierzystym jest Tivat. Niestety, bardzo rzadko bierze udział w międzynarodowych zlotach i regatach The Tall Ships Races. Miał za to okazję gościć w Polsce. Do Gdyni przypłynął tuż przed wybuchem II wojny światowej – 11 lipca 1939 roku. Rewizytował ORP Iskrę, która rok wcześniej odwiedzała Jugosławię.

 

Krzysztof Romański

Zdjęcie w nagłówku: www.reddit.com

Dodaj komentarz