Sedov w drodze do stoczni remontowej

Kruzensztern i Sedov w remoncie

Rozpoczęły się remonty dwóch czteromasztowych barków z Kaliningradu. Sedov i Kruzensztern najbliższe miesiące spędzą w stoczni w miejscowości Svetly.

 

Krzysztof Romański, 15.02.2021 r.

 

Tamtejsi stoczniowcy doskonale znają oba żaglowce, które od wielu lat remontowane są właśnie dokach zakładu Sudoremont-Zapad. Jednostkom należy się remont, ponieważ mają za sobą długie wyprawy. W ramach projektu Russian Sails w lutym 2020 roku barki spotkały się na dalekim południu z fregatą Pallada, by w ten sposób uświetnić dwusetną rocznicę odkrycia Antarktydy (pisaliśmy o tym tutaj). Potem Kruzensztern kontynuował rejs dookoła Atlantyku oraz na Morze Śródziemne i Czarne, natomiast Sedov miał w planie podróż dookoła świata, którą jednak trzeba było przerwać z uwagi na pandemię koronawirusa. Po przymusowym postoju we Władywostoku statek wrócił do macierzystego portu przejściem północnym, jako pierwszy żaglowiec w historii (o czym informowaliśmy tutaj). Po tak forsownych eskapadach przyszedł czas na wizytę w stoczni.

 

Sedov i Pallada / fot. Russian Sails
Sedov i Pallada / fot. Russian Sails

 

Najdłużej, bo aż pół roku, potrwają prace na Kruzenszternie. Zakres działań jest bardzo szeroki. Kadłub czeka dokładna inspekcja, wymiana części poszycia, piaskowanie i malowanie. Renowację przejdzie również takielunek, ale największym wyzwaniem będzie wymiana obu silników głównych. Jeśli próby morskie wypadną pomyślnie, statek w sierpniu będzie gotowy do ponownej żeglugi. Tym samym wykluczony jest jego udział w tegorocznych regatach The Tall Ships Races i wizyta w Szczecinie. Remont Sedova ma się zakończyć w maju. Latem bark wyruszy w rejs dookoła półwyspu Skandynawskiego aż do leżącego na Oceanie Arktycznym archipelagu Ziemi Północnej. Żaglowiec zawinie też do Murmańska, swojego dawnego portu macierzystego.

 

Sedov to największy żaglowiec szkolny świata. Wybudowano go w 1921 roku w stoczni Krupp Germania w Kilonii. Na cześć córki właściciela Friedricha Adolfa Vinnena statek nazwano Magdalene Vinnen II. Pływał pod niemiecką banderą wożąc towary głównie na południowoamerykańskiej trasie dookoła Hornu. W czterech dużych ładowniach przewoził m.in. chilijską  saletrę, brytyjski węgiel, fińskie drewno, a także wełnę i jęczmień. Portem macierzystym żaglowca była w tym czasie Brema. W 1936 roku zmienił armatora na Norddeutscher Lloyd, co wiązało się też z nową nazwą – Kommodore Johnsen. Zmienił się też profil jednostki – z towarowego na szkolno-towarowy. W każdym rejsie część załogi stanowili praktykanci, którzy rzuceni na głęboką wodę przyuczali się do zawodu.

 

Magdalene Vinnen (Sedov) w Sydney
Magdalene Vinnen w Sydney / fot. Samuel J. Hood / Australian National Maritime Museum

 

Po II wojnie światowej statek najpierw na krótko trafił w ręce Brytyjczyków, a potem przekazano go Związkowi Radzieckiemu jako zadośćuczynienie za straty wojenne. Nazwano go na cześć rosyjskiego podróżnika i badacza polarnego – Gieorgija Sedova. Statek był jednak w fatalnym stanie technicznym. Dopiero w 1951 roku podjęto decyzję o remoncie, a rok później Sedov wyruszył w swój pierwszy rejs pod banderą marynarki wojennej ZSRR. Między 1957 i 1966 rokiem jednostka przeprowadziła szereg badań oceanograficznych dla radzieckiej Akademii Nauk, głównie na północnym Atlantyku. Regularnym uczestnikiem regat i zlotów żaglowców stała się dopiero w latach 80.

 

W latach 2012-13 Sedov po raz pierwszy odbył okołoziemski rejs. Wyprawa rozpoczęła i zakończyła się w St. Petersburgu, a na trasie statku znalazły się aż 32 porty. W 2017 roku statek zmienił port macierzysty. Położony na dalekiej północy Murmańsk został zastąpiony przez Kaliningrad.

 

Padua – duma The Flying P-Line / źródło: www.fb.com/kruzenshternofficial

 

Młodszy o 5 lat Kruzensztern ma 114,5 metra długości. Wybudowany został w 1926 roku w Wesermünde na zamówienie hamburskiej firmy żeglugowej F. Laeisz, niemieckiego armatora słynnego dzięki „Latającej Linii P” (The Flying P-Line). Podczas gdy handel morski zdominowany był już przez statki parowe, Laieszowie konsekwentnie stawiali na żaglowce, kursujące regularnie na szlaku saletry (z Ameryki Południowej) i jęczmienia (z Australii). W ich flocie pływały ogromne „windjammery” – pogromcy wiatrów – z reguły cztero- lub pięciomasztowe barki. Laeiszowie tradycyjnie nadawali statkom nazwy rozpoczynające się od „p” – nie inaczej było też z dzisiejszym Kruzenszternem, którego ochrzczono imieniem Padua. Jak się później okazało, był to ostatni na świecie żaglowiec wybudowany do celów przewozu towarów. Do wybuchu 2 wojny światowej na międzykontynentalnych trasach Padua pobiła wiele rekordów prędkości. Po wojnie, w ramach reparacji, statek został przekazany Związkowi Radzieckiemu. Przez prawie 15 lat stał zakotwiczony w porcie. Wreszcie w 1961 roku przeszedł remont, podczas którego zainstalowano na nim pierwszy silnik i przystosowano do badawczych rejsów hydrograficznych dla rosyjskiej Akademii Nauk. Nadano mu imię Kruzensztern na cześć słynnego badacza i odkrywcy, który w służbie rosyjskiej przewodził ekspedycji dookoła świata w latach 1803-1806.

 

Podczas gruntownego remontu na początku lat 70. statek zyskał wygląd, z którym do dziś jest powszechnie kojarzony. Biel kadłuba została zastąpiona czernią, przełamaną białym pasem z wcięciami imitującymi otwory strzelnicze. W latach 1995-96 Kruzensztern odbył swoją pierwszą podróż dookoła świata. Wyczyn ten powtórzył w latach 2005-2006. Wyprawa miała na celu upamiętnienie dwusetnej rocznicy zakończenia okołoziemskiego rejsu pod dowództwem Iwana Kruzenszterna.

 

Krzysztof Romański

15.02.2021 r.
Zdjęcie w nagłówku: Valeriy Prichenko

Dodaj komentarz