To jeden z najstarszych żaglowców na świecie. Młodszy od Cutty Sark zaledwie o rok. Dobiega końca 152-letnia historia niemieckiego kutra gaflowego Norden. Drewniana jednostka jest w fatalnej kondycji i zostanie rozebrana.
Krzysztof Romański, 14.11.2022 r.
Port w Neustadt w Szlezwiku-Holsztynie był we wtorek 8 listopada 2022 roku świadkiem smutnego wydarzenia. Przy ryku syren okolicznych jednostek, dwa dźwigi podniosły z wody kadłub jachtu Norden i posadowiły go na nabrzeżu. To była ostatnia droga historycznego żaglowca. Stan kutra, wymagającego remontu o wartości co najmniej 300 tysięcy euro, z każdym rokiem się pogarszał. Już w lipcu cudem udało się uniknąć jego zatonięcia przy kei. Teraz właściciel Peter Fleck musiał podjąć najtrudniejszą decyzję.
Norden to żaglowiec o długości całkowitej 28,5 metrów. Powstał w 1870 roku w Skonevik w Norwegii z drewna sosnowego. Woził pocztę, drewno i suszone ryby pomiędzy portami norweskiego wybrzeża w okolicy Bergen, ale zdarzało mu się także wypuszczać na dalej na północ, aż na Lofoty. Pierwszy silnik na drewnianym żaglowcu zainstalowano dopiero w 1935 roku, a od lat 50. to motor stał się jego głównym napędem. W 1976 roku jednostka trafiła do Niemiec. U naszych zachodnich sąsiadów Norden znów stał się statkiem żaglowym. Przez pewien czas wożono na nim towary, jednak przychody nie pokrywały wysokich kosztów utrzymania. Na niszczejącą „na sznurku” jednostkę natrafił jej obecny i ostatni, jak się okazało, właściciel. Wyremontowany w Lubece i w duńskim Svendborgu żaglowiec przez ponad trzy dekady brał udział w festiwalach żeglarskich. Był ozdobą zlotów, które rokrocznie odbywają się w Niemczech i w Skandynawii. A teraz trafi na opał.